Zaczęło się w II klasie szkoły podstawowej i do dzisiaj waży na jego życiu. Choroba jest nieuleczalna i człowiek zawsze o tym pamięta. Mówi się, że do wszystkiego można się przyzwyczaić, ale to nieprawda. Padaczka nie da o sobie zapomnieć. Zawsze jest razem z tobą, jak najwierniejsza towarzyszka.
Latem ubiegłego roku Przemek Skorupa pojechał do Warszawy. Wiedział, że funkcjonuje tam stowarzyszenie osób chorych na padaczkę „Spokojna głowa”. Wtedy, zupełnie nagle i nieoczekiwanie zrodził się pomysł - czemu takiego stowarzyszenia nie założyć także w Siedlcach? Przecież w regionie są setki osób, którym byłoby ono bardzo potrzebne?Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!