Mieszkańcy Nowych Siedlec protestują przeciwko zamiarze budowy w ich dzielnicy stacji paliw.
- To niebezpieczne pod każdym względem – przekonują. - Chodzi także o miejsce, w którym stacja ma powstać. Jest ono zalewane w czasie dużych deszczów. Woda spływa potem na posesje, do ogródków. Wszelkie zanieczyszczenia, ewentualne wycieki, będą spływały razem z deszczówką – martwią się. Stacja paliw gazowych miałaby powstać u zbiegu ulic: Jagiełły, 11 Listopada, Jagiellońskiej i Tuwima. Mieszkańcy argumentują, że w promieniu 100 metrów są już usytuowane stacje paliw i myjnie (przy planowanej stacji ma być także myjnia samochodowa). W skargach kierowanych do Urzędu Miasta denerwują się, że ich zdanie nie jest brane pod uwagę.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!