Na zbiorniku wodnym w Siemianówce rozegrano Podlodowe Mistrzostwa Polski. Wielki sukces wśród wędkarzy z całej Polski odniósł Łukasz Gałązka z Koła PZW nr 8 w Łosicach, który wywalczył tytuł wicemistrza kraju.
- Wystartował on w gronie 62 najlepszych wędkarzy z całej Polski. Reprezentant naszego okręgu dzięki doskonałemu wynikowi został też powołany do kadry Polski na dwuletnią kadencję - cieszy się Wiesław Lipiec, kapitan sportowy Okręgu PZW w Siedlcach.
Zbiornik Siemianówka leży przy wschodniej granicy. Było to jednym z ważnych argumentów przy wyborze miejsca zawodów. Chodziło oczywiście o grubość lodu. I tym razem wschód okazał się bardzo zimny.
- Ostatniego dnia lutego, kiedy rozgrywano zawody, grubość lodu na zbiorniku w Siemianówce wynosiła od 18 do 22 centymetrów - mówi Wiesław Lipiec. - Gwarantowała więc bezpieczeństwo zawodników. Pomimo to musieli oni posiadać wymagane zabezpieczenia. Tydzień wcześniej w tym samym miejscu odbyły się Mistrzostwa Okręgu Siedleckiego w Wędkarstwie Podlodowym. Jednym z sędziów był Wiesław Lipiec. Wśród 17 zawodników bezkonkurencyjny okazał się właśnie Łukasz Gałązka. Wyprzedził on Kamila Wieczorka z Koła PZW nr 8 w Łosicach i Arkadiusza Krzyckiego z Koła PZW nr 28 w Łochowie.
- Jak widać, doskonałe wyniki kolegi Łukasza nie są przypadkowe - komentuje Wiesław Lipiec. - Bo I i II miejsce w podczas dwóch prestiżowych imprez świadczą o wędkarskiej perfekcji. A sprawdzian wędkarskich umiejętności był naprawdę solidny. Wystarczy powiedzieć, że zawody trwały dwa dni. Rozegrano bowiem dwie tury trwające po 3 godziny. Niestety, pomimo że zawody rozegrano na słynnym z dużej ilości ryb zbiorniku, wyniki nie były, mówiąc oględnie, imponujące. Największe łowione ryby to leszczyki o wadze do około 40 dkg. A do tego trafiały się niewielkie płotki i krąpie. Najwięcej było jednak małych jazgarzy. Wędkarze spod lodu bardzo chętnie łowią okonie, ale zarówno na Mistrzostwach Polski, jak i naszego okręgu, okoni praktycznie nikt nie łowił. Ta piękna ryba, jeszcze do niedawna bardzo powszechna prawie na wszystkich łowiskach, coraz rzadziej występuje w naszych wodach.
A skoro nie było grubszych sztuk, o wyniku czasem decydowały malutkie jazgarze. Ale i tak nie ma co narzekać. Ważne, że w ogóle udało się rozegrać zawody wędkarskie na lodzie. Przy obecnych zmianach klimatycznych co roku pozostaje to wielką niewiadomą.
Z. JUŚKIEWICZ
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze