W noworoczny poranek, około godz. 6.20 sokołowscy policjanci zostali zawiadomieni przez mieszkankę Sokołowa o zaginięciu jej męża. Małżonkowie około godz. 3.00 wrócili z prywatki, na której witali Nowy Rok. Mąż był pod wpływem alkoholu. Ok. godz. 3.30 kobieta zorientowała się, że mężczyzny nie ma w domu.
Dokładnie sprawdziła pomieszczenie mieszkalne, gospodarcze i strych. Męża nigdzie nie było. Po blisko trzygodzinnych poszukiwaniach na własną rękę zawiadomiła policję. Z tego, co mówiła, wynikało, że mężczyzna wyszedł z domu nie tylko bez kurtki, ale i bez... butów.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!