(...) Rzecz miała miejsce w jednej ze wsi na terenie gminy Zbuczyn. Do starszej, samotnie mieszkającej kobiety przyszła nieznajoma pani. Przedstawiła się jako pracownica jednej z firm ubezpieczeniowych i od razu złożyła ofertę, którą zaskarbiła sobie nie tylko sympatię, ale przede wszystkim obudziła ciekawość właścicielki domu. Powiedziała, że może załatwić kobiecie darmowe leki oraz węgiel. A cóż samotnej, i na pewno schorowanej kobiecie na wsi, jest bardziej potrzebne? Haczyk został więc połknięty.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!