Reklama

Tajemnica Chopina

Powieść „Dagerotyp. Tajemnica Chopina” Lucyny Olejniczak, zaraz po premierze, trafiła na stoiska z bestsellerami i rozchodzi się jak ciepłe bułeczki. Podobno tylko kobieta może tak napisać o Chopinie... Otrzymaliśmy w Roku Chopinowskim kapitalny prezent: powieść o genialnym kompozytorze napisaną z humorem i pazurem. To Chopin, jakiego nie znamy.



Z Lucyną Olejniczak, autorką książki "Dagerotyp. Tajemnica Chopina" rozmawia Mariola Zaczyńska.


* Hmmm... trop, że Chopin pozostawił potomka, jest... No właśnie: jaki jest? Odważny? Obrazoburczy? Czy ktoś to jakoś już określił? A może za bardzo wszystkich pani zaskoczyła? To się chyba nazywa "strzał z grubej rury"...

- Chyba trochę zaskoczyłam... bo nikt jeszcze tego nie skomentował! Gorzej było z wątkami, że Chopin lubił się napić i zdarzało mu się wracać do domu „w stanie wskazującym”. Tu, i owszem, usłyszałam parę ostrych słów. Wygląda na to, że łatwiej było pogodzić się z myślą o nieślubnym potomku, niż z obrazem kompozytora po udanej zabawie.

* Uściślijmy: poznajemy Chopina, gdy wywinął „orzełka” na paryskim bruku! Nie bała się pani krytyki, że szarga narodowy symbol wielkości?

-  Trochę się bałam, ale nie na tyle, żeby tego nie napisać. Na szczęście minęły te czasy, kiedy za szarganie świętości i inne herezje palono ludzi na stosach, postanowiłam więc zaryzykować. A informację o tym, że Chopinowi zdarzało się upić, wzięłam z listów Słowackiego. Opisuje on jeden z takich właśnie wieczorów, gdzie „Chopin upił się i prześliczne rzeczy improwizował na fortepiano”. Niczego tu nie wymyśliłam. No, może tylko tego „orzełka” na paryskim bruku…

* Mimo iż nie jest to biografia Chopina, trzyma się pani konsekwentnie faktów z jego życia.

- Starałam się możliwie najwierniej odtworzyć realia tamtej epoki. Największe wrażenie zrobiły na mnie jego listy i listy jego przyjaciół o nim. Zakochałam się wręcz w tym zupełnie innym Chopinie i takim go postanowiłam pokazać.

* Akcja powieści dzieje się we Francji. Ale to chyba nie tylko dlatego „Dagerotyp” będzie tłumaczony na język francuski? Czy my, Polacy, różnimy się od Francuzów w odbiorze Chopina?

- Trudno mi odpowiedzieć na to pytanie. Wydaje mi się, że my przedstawiamy go przede wszystkim poprzez pryzmat polskości: powstanie, patriotyzm, muzyka ludowa. Nasz Chopin jest ściśle związany z historią naszego narodu, a Francuzi, jak zresztą  i inni, odbierają prawdopodobnie jego muzykę w czystej postaci, bez narodowych naleciałości. Dlatego sądzę, że we Francji książka będzie odbierana bez takich emocji, jakie mogłaby wywołać u nas, czyli bez zarzucania mi szargania świętości. Mam sporo przyjaciół we Francji i już wiem, że cieszą się na tę książkę, a ci, którzy znają już jej treść, są trochę zawiedzeni, że nie jest wystarczająco skandalizująca i zarzucają mi wręcz, że „szargania” jest za mało!

* Książka ma ogromną zaletę: oprócz tego, że nie można się od niej oderwać, wprawia ludzi w dobry nastrój. Naprawdę, po jej lekturze patrzy się na genialnego kompozytora zupełnie inaczej! A Chopin miał poczucie humoru?

- Ogromne. Miał też duże zdolności aktorskie, był wspaniałym parodystą, potrafił też śmiać się z samego siebie.

* Co by powiedział o pani książce?

- Mam nadzieję, że by mu się spodobała, bo przedstawiłam go trochę inaczej, niż to było do tej pory.

* I tak chyba chciał pani spłatać figla, bo w ostatniej chwili przed drukiem wychwycono zabawny błąd: w kluczowej scenie została użyta po francusku żeńska odmiana jego imienia, czyli Fryderyka, a nie Fryderyk.

- To było straszne… Fredzia Chopin! To wyłapała Nicole, moja francuska przyjaciółka.

* Słucha pani Chopina?

- Oczywiście. Jakżeby inaczej.

* Dziękuję za rozmowę.


Lucyna Olejniczak spotka się z siedlczanami 22 kwietnia w Muzeum Regionalnym o godzinie 17.00. Organizatorem wieczoru autorskiego jest Miejska Biblioteka Publiczna w Siedlcach. Nie można tego spotkania przegapić!

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości