Coraz łatwiej jest być ekologiem. Kiedyś, aby ocalić hektary bezcennych lasów, trzeba było targać tony makulatury, co wymagało umiejętności szperacko-zbierackich oraz niemałej tężyzny fizycznej. Żeby pamiętać o własnej torbie na zakupy, idąc do sklepu, nie trzeba być kulturystą. Trzeba za to mieć pamięć jak słoń. Bo darmowej jednorazówki przy kasie już nam nie dadzą. Kiedyś dawali, teraz już nie dają. Plastikowe torebki, okazuje się, niszczą planetę. (Teraz ekologicznie jest wybierać torby papierowe. Te same, z których kilkadziesiąt lat temu zrezygnowano, by oszczędzić lasy, czyli ocalić planetę.)
Ekolog rezygnuje z futra, nie zjada hamburgerów, używa energooszczędnych żarówek, segreguje odpady, zbiera zużyte baterie do pojemniczków oraz wykonuje setki innych czynności, którymi inni z lenistwa i wygody nie zawracają sobie głowy.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!