Gmina nie chce wielkiego osiedla w Iganiach. Miałoby ono być sypialnią dla około 15 tysięcy mieszkańców.
Plany zagospodarowania przestrzennego na terenie gminy Siedlce są anachroniczne. Zamiast ułatwiać rozwój gminy, wręcz go hamują. Stało się tak, bo przed laty zabrakło współpracy pomiędzy radnymi i fachowcami. Radni zaakceptowali nonsensowne rozwiązania, bo o pewnych sprawach nie mieli większego pojęcia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!