Reklama

Tylko chcieli pomóc

Policjanci z sokołowskiej patrolówki zatrzymali nietrzeźwego kierowcę. W organizmie miał blisko 2,5 promila. Zgubił go ….. zepsuty akumulator.

Był już 28 czerwca. Niecałe 25 minut wcześniej wybiła północ. Policjanci w tym czasie znajdowali się w Skibniewie. Patrolowali teren w rejonie kościoła, kiedy zauważyli toczący się z pod pobliskiego baru samochód. To „mały fiacik”. Kierowca miał problemy z jego uruchomieniem. Akumulator nie dostarczał wystarczającego prądu, by rozrusznik uruchomił silnik. Mężczyzna uruchamiał zatem pojazd z popychu. Pojazd toczył się w kierunku Kostek.

Policjanci podjechali bliżej, by udzielić pomocy. Mężczyzna już zdołał wyładować swoją złość wybijając szybę w drzwiach. Kierowcą pojazdu okazał się również mieszkaniec tej miejscowości. 38-letni mężczyzna wracał akurat z baru. Trochę się zasiedział. W rozmowie dało się wyczuć, że nie siedział przy samej herbatce. Wyraźnie czuć było od niego woń alkoholu. Badanie policyjnym alkotestem wykazało, że mężczyzna ma w organizmie 1,15 mg/l alkoholu, czyli blisko 2,5 promila.

Policjanci z chęci pomocy kierowcy, pomogli innych użytkownikom dróg, eliminując nietrzeźwego zza kierownicy. Mężczyzna odpowie niebawem przed Sądem za kierowanie w stanie nietrzeźwym, a do baru będzie chodził spacerkiem.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości