Policjanci z sokołowskiej patrolówki zatrzymali nietrzeźwego kierowcę. W organizmie miał blisko 2,5 promila. Zgubił go ….. zepsuty akumulator.
Był już 28 czerwca. Niecałe 25 minut wcześniej wybiła północ. Policjanci w tym czasie znajdowali się w Skibniewie. Patrolowali teren w rejonie kościoła, kiedy zauważyli toczący się z pod pobliskiego baru samochód. To „mały fiacik”. Kierowca miał problemy z jego uruchomieniem. Akumulator nie dostarczał wystarczającego prądu, by rozrusznik uruchomił silnik. Mężczyzna uruchamiał zatem pojazd z popychu. Pojazd toczył się w kierunku Kostek.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!