Reklama

Ucieczka John Deere"a

Kierowca ciągnika rolniczego John Deere został zatrzymany po tym jak spowodował kolizję drogową i uciekł. Kierowca ciągnika był trzeźwy. Okazało się, że nie miał prawa jazdy.

 

Wczoraj (20.02) około godz. 15.00, dyżurny sokołowskiej Policji został poinformowany przez kierowcę toyoty, że przed kilkoma chwilami uczestniczył w kolizji drogowej. Jadąc ul. Wolności (droga krajowa nr 62), z ulicy Armii Krajowej wyjechał mu ciągnik rolniczy. Pomimo próby uniknięcia zderzenia, doszło do uszkodzenia jego pojazdu. Teraz jechał za uciekającym ciągnikiem rolniczym z przyczepką. Pomimo prób zatrzymywania, kierowca ciągnika nie zamierzał się zatrzymać.    Ciągnik rolniczy został zatrzymany na ul. Repkowskiej. Kierowca, oczywiście nie poczuwał się do winy. Uznał, że to raczej on jest pokrzywdzonym. Nie przekonywały go argumenty, że wymusił pierwszeństwo, że jechał drogą, gdzie obowiązywał zakaz wjazdu ciągników rolniczych, a przyczepka, którą ciągnął była niedopuszczona do ruchu.   Policjanci sprawdzili stan trzeźwości kierujących pojazdami. Obaj kierowcy byli trzeźwi. Podczas dalszej kontroli okazało się również, że kierujący ciągnikiem rolniczym nie posiada prawa jazdy.    Kierowca ciągnika rolniczego odpowie teraz przed Sądem za spowodowanie kolizji drogowej oraz ucieczkę z jej miejsca, jak również za inne popełnione wykroczenia.   Całe zdarzenie nagrały kamery sokołowskiego monitoringu. Widać wyraźnie, jak kierowca ciągnika, dojeżdżając do skrzyżowania nie stosuje się do znaku „ustąp pierwszeństwa przejazdu”. Działający od początku roku monitoring kolejny raz okazał się pomocny w policyjnej pracy.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama