Problem organizowania tzw. multiplexu (czyli będącej przedsięwzięciem biznesowo-społecznym cyfrowej platformy nadawczej) byłby znany wąskiemu kręgowi specjalistów, gdyby nie ubiegłoroczne wykluczenie
Telewizji „Trwam” z ubiegania się o koncesję na niej z powodu niespełniania kryteriów ekonomicznych. Po tej decyzji jedni zakrzyknęli „hosanna!”, inni „ukrzyżuj!”, zaś ogół krzyczących – dodam – swe zachwyty i pretensje adresował do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.
Niewiele czasu upłynęło, a gremium to ogłosiło regulamin konkursu na cztery dziesięcioletnie koncesje na multiplexie, z których jedną zastrzeżono dla nadawcy programu społeczno-religijnego.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!