- Wkurzyli szeryfa! - niepokoją się drobne pijaczki w Siedlcach. - Co teraz będzie?
No cóż... „Wkurzyli”, to za mało powiedziane. Czy pamiętacie sławną scenę z „Seksmisji”, gdy Max dostał cios plackiem i krzyczał „ W twarz?! W twarz?!”? Szef Straży Miejskiej Sławomir Garucki wpadł w podobną wściekłość, gdy dowiedział się, że podczas rutynowej interwencji pijany mężczyzna rzucił tacką z jedzeniem w strażnika. - W funkcjonariusza?! Tacką?! W mundur?! - krzyczał w autentycznej furii. Trzeba przypomnieć, że szef Straży Miejskiej to były żołnierz zawodowy w stopniu pułkownika. Etos munduru i szacunek dla władzy ma we krwi. Jakakolwiek oznaka lekceważenia funkcjonariusza na służbie nie mogła u niego przejść ulgowo. Wypowiedział więc ostrą walkę wszystkim pijącym w miejscach niedozwolonych, czyli poza punktami gastronomicznymi, w których można spożywać alkohol.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!