Rodzice chłopca zaatakowanego przez agresywnego psa z wielką wdzięcznością dziękowali nieznanemu przypadkowemu mężczyźnie, który przejeżdżając przez Domanice Kolonię zatrzymał się, by pomóc w krytycznej sytuacji.
Mieszkańcy gminy Domanice są poruszeni tą sytuacją. Na internetowym forum mieszkańców gminy dzielą się swoimi doświadczeniami. Apelują też do właścicieli psów o lepszą opiekę nad nimi.
Dyskusję wywołał post rodziców zaatakowanego chłopca. Wynika z niego, że agresywny czworonóg zaatakował chłopców spacerujących w okolicy przystanku. Jeden z nich prowadził swojego psa na smyczy. Pies został dotkliwie pogryziony, ale rodzice są szczęśliwi, że synowi nic się nie stało. I są ogromnie wdzięczni nieznajomemu, który akurat tamtędy przejeżdżał i podjął się interwencji.
Problem psów, które są swobodnie puszczane lub wydostają się z kojców czy posesji, pojawia się praktycznie w każdej gminie. O tym, jak łatwo jest o tragedię w takiej sytuacji, nie trzeba przekonywać. Media wielokrotnie donoszą o drastycznych przypadkach pogryzienia ludzi lub zagryzienia domowych pupilów. Kto wtedy ponosi odpowiedzialność?
Jeśli do ataku dochodzi poza posesją właściciela psa, to właśnie właściciel może ponieść za to karę. Bo każdy
właściciel jest obowiązany zabezpieczyć posesję tak, aby zwierzę się poza ogrodzenie nie wydostało. Bywa, że psy robią podkopy, przegryzają deski w płocie, robią dziury w ogrodzeniu. Co wtedy?
Cały artykuł przeczytacie w najnowszym papierowym i e-wydaniu (KUP TERAZ) “Tygodnika Siedleckiego” nr 48.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze