Kto nie smaruje, ten nie jedzie. Takie powiedzenie znają chyba wszyscy. Ma ono bowiem charakter uniwersalny. Wędkarze mają powiedzenie podobne, ale odnoszące się tylko do ich hobby – kto nie nęci, ten nie łowi. I siedleccy wędkarze odczują je niestety na własnej skórze. Urząd Miasta nie zgodził się bowiem na to, aby w zalewie „Muchawka” w Siedlcach dopuścić nęcenie ryb, choćby tylko w bardzo ograniczonej formie.
Taka decyzja wywołała wielkie poruszenie w wędkarskim światku i jest tu powszechnie krytykowana. Amatorzy moczenia kija nie rozumieją, czemu urzędnicy uniemożliwiają im realizowanie swojej pasji. Czemu to właśnie oni muszą zawsze wiedzieć lepiej... I wreszcie czemu środowisko wędkarskie traktuje się tak, jak ryby – które, jak powszechnie wiadomo, głosu nie mają...Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!