Gdy zbliżały się żniwa, do rządzącego gminą Parysów komisarza Mirosława Łukowskiego zaczęli przychodzić ludzie z pytaniem, kiedy zacznie kosić zboże… I to wcale nie były żarty, bo jeszcze w ubiegłym roku w gminie można było zapisywać się do kolejki w koszeniu.
Gmina pobierała też jedną z najniższych stawek za godzinę pracy gminnego kombajnu. Żarty? Wcale nie! Brakowało jedynie, żeby wójt wsiadł na kombajn i osobiście wyjechał w pole. Ktoś się oburza, że to wszystko było niezgodne z prawem? Ma rację! Władze gminy Parysów wiedziały, że niezgodne, ale cóż….Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!