Jakiś czas temu poruszany był problem konsekwencji (a raczej jej braku) w oznakowaniu ulicy bp. J. Mazura (pokrótce: od strony czerwonego ronda brak jest zakazu wjazdu dla pojazdów o masie powyżej 5t, podczas gdy wszystkie ulice, łączące się z ulicą bp. J. Mazura, takowe ograniczenia mają).
Na łamach "Tygodnika Siedleckiego" wypowiadał się również w tej sprawie rzecznik prezydenta miasta - sprawa miała być doprowadzona do końca. Tymczasem ulica hucznie otworzona, zdjęcia Wielkich naszego miasta przy wstędze zrobione i... nic. Konsekwencji w oznakowaniu jak nie było, tak i nie ma.... Ech, te nasze władze, chyba za dużo inwestycji wzięły na siebie i wszystkie są tak samo robione, czyli... byle jak...Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!