Reklama

Z jednej strony tak, z drugiej strony nie

Najpierw wyjaśnienie przydługiego tytułu. Ksiądz Jan Twardowski w jednej ze swoich barwnych anegdot wspominał wykładowcę z seminarium duchownego. Wykładowca ten, niepewny swojego zdania, miał zwyczaj udzielania dość niejasnych odpowiedzi i co rusz wtrącał słowa: „Z jednej strony tak, z drugiej nie”. Dowcipny kleryk zapytał wykładowcę: - Czy żegnając się na dworcu z młodą ciotką, mogę ją pocałować na pożegnanie? 

Odpowiedź wykładowcy, ku uciesze kleryków, brzmiała jak zwykle: – Z jednej strony tak, z drugiej strony nie... 

Reklama

 

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości