Reklama

Zabawa z glistami…

14/07/2009 10:46

Inspektorzy Państwowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Siedlcach przeprowadzili kompleksową kontrolę piaskownic.

Jej wyniki są zatrważające. Okazało się, że w kilku piaskownicach stwierdzono obecność jaj toksokary, czyli glisty kociej lub psiej. Te groźne pasożyty powodują schorzenia u dzieci. Jaja dość łatwo przenoszą się do ludzkiego organizmu. - Wystarczy, że dziecko zatrze oko ręką zabrudzoną w piasku, a jaja pasożyta dostaną się do jego organizmu – informują w PSSE w Siedlcach. – Potem się wylęgają i powodują toksokorozę. Jeszcze łatwiej nabawić się tej choroby poprzez układ pokarmowy. A przecież nie sposób upilnować dziecka przed włożeniem palca do buzi.

Do tej pory PSSE w Siedlcach prowadziła regularne kontrole piaskownic znajdujących się w żłobkach i przedszkolach, a więc na terenach zamkniętych. Tam nie tylko pilnowano obowiązku wymiany piasku (przynajmniej raz w roku). Stosowano też zalecenie „Sanepidu”, aby piaskownice były przykrywane specjalnymi plandekami. Chroni to nie tylko przed zawlekaniem pasożytów przez psy i koty, ale także ptaki. Z ostatniej kontroli wynika, że ochrony na piaskownice są zakładane w 37 placówkach.

Niestety, takie standardy nie dotyczą dziesiątków piaskownic, które znajdują się na naszych osiedlach czy placach zabaw. Można bez przesady powiedzieć, że przypominają one prawdziwą stajnię Augiasza. Dzieci, które się tam bawią, narażone są na duże niebezpieczeństwo. Do tej pory nie było nawet dokładnie wiadomo, ile piaskownic znajduje się na terenie powiatu siedleckiego. Niedawno PSSE w Siedlcach podjęła się jednak ich ewidencji. Okazało się, że naliczono aż 165 piaskownic.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości