Reklama

Zamknąć ulice. Otworzyć ulice

Mieszkańcy Dębego Wielkiego mają już zamęt w głowach. Jak będą prowadzone zmiany w organizacji ruchu w ich miejscowości? Którymi ulicami zostanie poprowadzony bezpieczny ruch lokalny?

Nie zamykać
Najkorzystniejszym rozwiązaniem byłoby wybudowanie małej obwodnicy Dębego, tak jak jest planowane dla Okuniewa czy Stanisławowa. Ale takiej obwodnicy nigdy nie planowano, więc na jej wybudowanie nie ma też co liczyć. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad wystąpiła do wójt gminy Dębe Hanny Wodnickiej z wnioskiem o zaopiniowanie przygotowanej „decyzji o zezwoleniu na realizację inwestycji drogowej” na krajowej dwójce. Zgodnie z oczekiwaniami, wyrażanymi przez mieszkańców, wójt w czerwcu 2009 roku negatywnie zaopiniowała przedstawiony projekt, choć przyznaje, że był on korzystny dla rozwiązań komunikacyjnych w Dębem. Mieszkańcy jednak nie wyobrażali sobie, by w przyszłości z ulic: Spółdzielczej, Fijałkowskiej, Kościelnej, Prądzyńskiego, Strażackiej, Pustelnickiej i Przemysłowej, biegnących prostopadle i tworzących od kilkudziesięciu lat liczne skrzyżowania z główną ulicą Warszawską, nie można było na Warszawską wyjeżdżać. Wójt Wodnicka wydała opinię negatywną wiedząc, że jest to tylko głos doradczy, a GDDKiA i tak zrobi to, co miała w planach.

Zamykać

W zamian za „zamknięcie” ulic krzyżujących się z krajową „dwójką” miały powstać dwupasmowe tzw. drogi serwisowe, z ciągami rowerowymi i chodnikami dla pieszych biegnące równolegle do krajowej „dwójki”. Jednak mieszkańcy nie chcieli „oddawać” inwestorom kawałków swojej ziemi i przesuwać ogrodzeń, co było warunkiem stworzenia nowoczesnego i bezpiecznego systemu dróg wewnętrznych, bo na istniejących ulicach zaplanowana z rozmachem infrastruktura się nie mieściła. Grupa mieszkańców, głównie tych, których prawo do własności prywatnej mogło być naruszone, zaczęła blokować pomysł pozostawienia jako otwartych ulic krzyżujących się z Warszawską. Przy okazji wyszło, że m.in. trzeba byłoby także przesunąć część parkanu otaczającego kościół i organistówkę. Przyszedł więc czas, kiedy negatywna opinia, którą wyraziła wójt w sprawie projektu, obecnie zaczęła być uważana za niesłuszną, a zamknięcie wszystkich wewnętrznych ulic tworzących skrzyżowania z krajową „dwójką” okazało się dobrym i korzystnym dla mieszkańców rozwiązaniem.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości