Każda jesień i każda wiosna przyprawia ich o bezsilny gniew. Żyją niemal w centrum Siedlec, ale niejedna zapomniana wioska wyśmiałaby ich w głębi serca.
Wąska dróżka w niczym nie przypomina drogi prowadzącej do domów. O chodniku nadal jedynie marzą. Mieszkańcy Łąkowej czytając lokalne gazety denerwują się. A bo to jeden radny prosi o odnowienie chodników na Formińskiego, drugi na Szkolnej, trzeci na Młynarskiej... O Łąkowej jeszcze nikt nigdy nie mówił.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!