Reklama

Zapomniana Łąkowa

28/05/2008 09:52

Każda jesień i każda wiosna przyprawia ich o bezsilny gniew. Żyją niemal w centrum Siedlec, ale niejedna zapomniana wioska wyśmiałaby ich w głębi serca.

Wąska dróżka w niczym nie przypomina drogi prowadzącej do domów. O chodniku nadal jedynie marzą. Mieszkańcy Łąkowej czytając lokalne gazety denerwują się. A bo to jeden radny prosi o odnowienie chodników na Formińskiego, drugi na Szkolnej, trzeci na Młynarskiej... O Łąkowej jeszcze nikt nigdy nie mówił.
-  Czy oni myślą, że na Łąkowej wrony mają zawracać?
Po prośbie
- Jesienią lub na wiosnę o przejeździe samochodem nie ma co marzyć – mówią mieszkańcy ulicy łąkowej.
Auta zostawiają na sąsiedniej ulicy. A gdyby tak karetka musiała do chorego dojechać? Nie dojechałaby. Wiosną i jesienią przez Łąkową ratownicy musieliby iść na piechotę. Tak samo przyszłoby im transportować chorego na noszach. W centrum miasta!
- Dopóki sami wszystko robiliśmy na ulicy, było dobrze. Wychodziło się z grabiami, łopatami, każdy dbał o swój odcinek, a to co trzeba było robić wspólnie, to się robiło. Ale potem przyszli urzędnicy i powiedzieli, że nie wolno nam samym robić nic. I grozili sądem, jak nie posłuchamy.
Od tej pory ulica zaczęła popadać w ruinę. Mieszkańcom zostały tylko prośby w magistracie o równiarkę, o utwardzenie drogi, o jej budowę. Bez skutku.
- „Po prośbie” to w tym mieście nic się nie da załatwić. Ale co innego nam pozostaje?
Zrobimy...
Po raz pierwszy o ul.  Łąkowej pisaliśmy wczesną wiosną.
- Jesteśmy bezsilni. Ulicą nie da się przejść ani przejechać. My pracujemy, nasze dzieci chodzą do szkoły. Dlaczego władze miasta nas lekceważą? Niechby któryś urzędnik tu przyszedł. Tego, co dzieje się u nas, nie da się porównać z krzywymi i dziurawymi chodnikami. U nas jest po prostu trzeci świat!
Nasza interwencja w Urzędzie Miasta zakończyła się obietnicą poprawy losu mieszkańców Łąkowej.
- Wiosenny przegląd dróg na pewno wykaże, że Łąkowa potrzebuje naprawy. Jednak wszelkie utwardzenia drogi będą miały sens dopiero, gdy ziemia obeschnie. Prosimy o cierpliwość. Każda tona tłucznia zrzucona w takie bajora po prostu w nich utonie. Wszelkie prace trzeba wykonywać przy ładnej pogodzie na suchej drodze.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama