W sobotę 17 kwietnia mieli się spotkać po raz kolejny. Absolwenci jednej z klas mińskiego „Mechanika” (Zespół Szkół nr 2), którzy zdawali maturę w 1992 roku. Wspólnie spędzili pięć lat. W ubiegłą sobotę mieli usiąść z żonami, wychowawczynią - Barbarą Parol i wspominać, bawić się, opowiadać o sobie. I spotkali się, ale nie było radośnie, choć na pewno wspomnień nie zabrakło. Koledzy i nauczyciele przyszli na mszę, by pożegnać oficera BOR, Artura Francuza – absolwenta szkoły, maturzystę z 1992 roku.
Artur Francuz jako jeden z dziewięciu funkcjonariuszy BOR był na pokładzie prezydenckiego samolotu, który leciał do Smoleńska. Wychowawczyni i koledzy zapamiętali go jako „Zgrywusa” – takie miał przezwisko. Wyciągają stare szkolne zdjęcia. Szukają. Na jednym Artur i jego koledzy ze świadectwami maturalnymi. Na innym - z drużyną podczas zawodów sportowych.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!