Aktywiści stowarzyszenia „Otwarte Klatki” interweniowali na fermie lisów w Mrozach. Sytuacja jest wyjątkowo niepokojąca, biorąc pod uwagę liczne przypadki ognisk ptasiej grypy - stwierdzili.
Inspektorzy stowarzyszenia „Otwarte Klatki”, organizacji udzielającej pomocy zwierzętom hodowlanym zostali zaalarmowani przez mieszkańców, że w klatkach trzymanych jest kilkadziesiąt martwych kurczaków, przeznaczonych prawdopodobnie do karmienia lisów. Okazało się, że kurczaki nie były zabezpieczone przed dzikimi zwierzętami, nie zostały też przeniesione do chłodni. Przynajmniej kilka dni leżały na powietrzu, gdzie zaczęły gnić.
„Sytuacja jest wyjątkowo niepokojąca, biorąc pod uwagę liczne przypadki ognisk ptasiej grypy. Do kurczaków miały dostęp nie tylko dzikie zwierzęta - na miejscu aktywiści zwrócili uwagę na to, że również pies, przebywający na fermie na krótkim łańcuchu, był nimi karmiony” - informuje stowarzyszenie.
Jego pracownicy błyskawicznie skontaktowali się z odpowiednimi instytucjami - inspektoratem weterynarii, sanepidem, urzędem gminy oraz policją. Według nich żadna nie podjęła interwencji tak szybko jak powinna.
Zdaniem stowarzyszenia takie zgłoszenie powinno zostać potraktowane priorytetowo, bo stwarza poważne zagrożenie nie tylko dla zwierząt, ale też dla mieszkających w sąsiedztwie ludzi.
Ferma zwierząt futerkowych przy ul. Mickiewicza od długiego czasu znajduje się pod nadzorem Powiatowego Inspektoratu Weterynarii w Mińsku Mazowieckim. Na przestrzeni lat kontroli było wiele, również tych spowodowanych anonimowymi informacjami od mieszkańców.
- 20 i 21 kwietnia br. przeprowadzono kolejne. Nie stwierdzono przetrzymywania w klatkach padłego drobiu, przeznaczonego do skarmiania zwierząt futerkowych -informuje Xymena Żelazna, powiatowy lekarz weterynarii. - Właściciel posiada zgodę na skarmianie zwierząt futerkowych, tj. lisów, ubocznymi produktami pochodzenia zwierzęcego kat. 2, m.in. padłym drobiem (decyzja z 2014 r.). W trakcie kontroli stwierdzono naruszenia w zakresie warunków utrzymywania zwierząt. Zostało wszczęte postępowanie.
TOMASZ MARKIEWICZ
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!