Jeden miał 0,8 promila, drugi ponad dwa promile. Obaj zatrzymani poruszali się tym samym pojazdem.
W sobotnie popołudnie, 18 lipca w Podebłociu do garwolińskiej komendy wpłynęło zgłoszenie, że pod lokalny sklep podjechał kierowca Volvo, który wcześniej beztrosko popijał piwo. Policjanci na miejscu zastali auto i jego użytkownika. 46‑latek próbował zaprzeczać, że prowadził, ale między innymi zapis monitoringu szybko rozwiał wątpliwości. Badanie wykazało, że mężczyzna miał 0,8 promila alkoholu, więc trafił prosto do policyjnej celi.
Następnego dnia (19 lipca) historia przybrała nieoczekiwany obrót.
- O godz. 15:14 dyżurny komendy w Garwolinie otrzymał zgłoszenie, że tym samym Volvo znów ktoś jedzie i to w sposób skrajnie niebezpieczny. Kierowca miał jechać środkiem drogi, zjeżdżać na pobocze, niemal potrącić pieszego, a potem wjechać na S17 i krążyć po gminie Trojanów. Policjanci odnaleźli pojazd ponownie w Podebłociu. Tym razem za kierownicą siedział 44‑latek, który również zaprzeczał, że prowadził. Badanie trzeźwości wykazało jednak ponad 2 promile alkoholu. W aucie znajdowały się dwie pasażerki - informuje kom. Małgorzata Pychner z garwolińskiej KPP,
Mężczyzna, podobnie jak jego poprzednik, został zatrzymany i osadzony w celi. W obu przypadkach policjanci zgromadzili materiał dowodowy, który pozwolił na przedstawienie zarzutów 46 i 44-latkowi kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze