Ponad dwukrotne przekroczenie prędkości w terenie zabudowanym zakończyło się dla 73-letniego kierowcy utratą prawa jazdy. Policjanci z Garwolina zatrzymali mężczyznę, który jechał 118 km/h w miejscu, gdzie obowiązuje znacznie niższy limit.
Do zdarzenia doszło 21 marca przed godziną 9 na ul. Akacjowej w Rudzie Talubskiej. Policjanci ruchu drogowego prowadzili tam kontrolę prędkości, gdy zwrócili uwagę na szybko jadące Volvo. Pomiar wykazał 118 km/h w terenie zabudowanym.
Za kierownicą siedział 73-letni mieszkaniec powiatu garwolińskiego. W związku z przekroczeniem prędkości o ponad 50 km/h funkcjonariusze zatrzymali jego prawo jazdy. Mężczyzna został ukarany mandatem w wysokości 2000 zł oraz 14 punktami karnymi.
Policja przypomina, że wiosenna aura może być złudna. – Sprzyjająca pogoda i słońce często sprawiają, że kierowcy czują się pewniej, niż pozwalają na to realne warunki na drodze – podkreśla podkom. Małgorzata Pychner, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Garwolinie.
Funkcjonariusze zwracają też uwagę na zmiany w przepisach. Od 3 marca możliwe jest zatrzymanie prawa jazdy za przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h nie tylko w terenie zabudowanym, ale również poza nim – na drogach jednojezdniowych dwukierunkowych.
Policja apeluje o rozsądek i dostosowanie prędkości do warunków na drodze.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Zapewne na drodze wiązki lasera jakaś metalowa przeszkoda albo inny samochód.
„A gdyby tu było nagle przedszkole w przyszłości? I wasz synek mały przechodził... w przyszłości, którego jeszcze nie macie... to byście go przejechali!”... nie żebym popierał, ale retorycznie pytam, było jakieś realne zagrożenie, czy tylko hipotetyczne... wiem, wiem, przepis jest przepis ;-)
Zapewne na drodze wiązki lasera jakaś metalowa przeszkoda albo inny samochód.
„A gdyby tu było nagle przedszkole w przyszłości? I wasz synek mały przechodził... w przyszłości, którego jeszcze nie macie... to byście go przejechali!”... nie żebym popierał, ale retorycznie pytam, było jakieś realne zagrożenie, czy tylko hipotetyczne... wiem, wiem, przepis jest przepis ;-)