Siedlczanka przekonana, że chroni swoje oszczędności przed przestępcami, przekazała im blisko 157 tysięcy złotych.
27 kwietnia do 46-letniej mieszkanki Siedlec zadzwonił mężczyzna podający się za pracownika banku. Twierdził, że ktoś złożył w jej imieniu wniosek o kredyt w wysokości 6 000 zł i poprosił o jego potwierdzenie. Kobieta zaprzeczyła, ponieważ żadnego wniosku nie składała. Rozmówca udawał zdziwienie i zapewnił, że wniosek został zablokowany, a sprawa trafi do działu bezpieczeństwa banku z uwagi na możliwy wyciek danych.
Kilka minut później zadzwonił kolejny mężczyzna. Również przedstawił się jako pracownik banku, tym razem z działu bezpieczeństwa. Potwierdził wcześniejsze informacje i polecił kobiecie zalogować się na konto bankowe danymi przesłanymi na jej skrzynkę mailową. Następnie oszust poinformował kobietę, że sprawa została zgłoszona do Narodowego Banku Polski i konieczne jest „zabezpieczenie środków”. Pod pretekstem ochrony pieniędzy mężczyzna przekonał kobietę, że założy dla niej nowe „bezpieczne konto”, na którym będą zabezpieczone jej środki. Zmanipulowana 46-latka postępowała zgodnie z instrukcją rozmówcy, autoryzowała 7 przelewów na łączną kwotę blisko 157 000 zł. Każdy z nich był zatytułowany „na wesele”.
Dodatkowo w międzyczasie, aby uwiarygodnić całą sytuację, z kobietą skontaktował się jeszcze jeden mężczyzna, tym razem przez komunikator internetowy, prowadząc rozmowę wideo. Był ubrany w mundur i podawał się za policjanta. Twierdził, że nadzoruje działania i prowadzone jest śledztwo, zapewniają, że są „na dobrym tropie” namierzenia sprawców oszustw.
Po zakończeniu rozmów kobieta nabrała podejrzeń. Natychmiast skontaktowała się z bankiem, a następnie zgłosiła sprawę w komendzie policji. Niestety, jej przypuszczenia się potwierdziły, padła ofiarą oszustwa.
Policja po raz kolejny apeluje o ostrożność!
Oszuści stosują coraz bardziej wyrafinowane metody manipulacji. Potrafią podszywać się pod pracowników banków, instytucji państwowych, a nawet funkcjonariuszy służb.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
coś mi się wydaje, że trochę późno się zorientowała
Przeraża mnie ciemnota ludzi w tym mieście, zwłaszcza w wieku, w którym są obeznani z technologią. Tik Tiki,Instagramy i Facebooki nieźle wyprały mózgi społeczeństwu, skoro potrafią dać się zmanipulować w tej sposób.
Te wszystkie telefony robi pracownik z banku.
Masz rację, ale to nie facebuuk wyprał mózgi lecz wg mnie próżność. Ludzie zajmują się plotami, a nie tym co ważne. Przecież o takich numerach czyta się nie okrągło, więc jakim cudem tak młoda osoba,przeglądająca neta nie słyszała o tym? NIe czytała bo prawdopodobnie ważniejsze są ploty, kto z kim, gdzie, kto czym się pochwalił i takie są teraz skutki. Wcale mi jej nie żal.
Ale przed dokonaniem przelewów skontaktowanie się z oficjalną infolinią banku to już przekraczało intelektualne możliwości kobiety . Brak słów , brak słów , brak słów !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Ani ja, ani nikt z moich znajomych nie mamy w jakimkolwiek banku kwoty wyższej niż wynagrodzenie. I do nikogo z nas nie dzwonił żaden przedstawiciel. Dziwnym jest, że dzwonią do tych, którzy mają pieniądze na koncie.
Przestępców szukajcie u źródła!To takie proste!
coś mi się wydaje, że trochę późno się zorientowała
Przeraża mnie ciemnota ludzi w tym mieście, zwłaszcza w wieku, w którym są obeznani z technologią. Tik Tiki,Instagramy i Facebooki nieźle wyprały mózgi społeczeństwu, skoro potrafią dać się zmanipulować w tej sposób.
Te wszystkie telefony robi pracownik z banku.