Już ponad 4 tys. uchodźców z ogarniętej wojną Ukrainy znalazło bezpieczne schronienie w powiecie mińskim.
Kilka tygodni temu podczas posiedzenia Powiatowego Zespołu Zarządzania Kryzysowego, któremu przewodniczył starosta miński, włodarze miast i gmin raportowali o aktualnej sytuacji w swoich miejscowościach. W całym powiecie doliczono się wówczas 1700 uchodźców i zastanawiano, co dalej z bazą noclegową, która staje się niewystarczająca. Powiatowy komendant policji Sławomir Rogowski zapytał starostę, ilu obywateli Ukrainy można jeszcze przyjąć. Starosta Antoni Tarczyński odpowiedział, że jeśli powiat dostanie „łóżka od wojewody”, jest szansa na kolejne 100 osób.
Wtedy wydawało się, że to już szczytowe liczby. Tymczasem przed Wielkanocą liczba uchodźców wzrosła do 4053. I to jeszcze nie koniec.
W samym Mińsku przebywa około 1. tys. uchodźców. - W szkołach mamy 70 uczniów, a w przedszkolach 30 dzieci z Ukrainy - informuje burmistrz Marcin Jakubowski. - W placówkach szkolnych przygotowywane są obiady przez nasze kucharki na zasadzie wolontariatu (miasto kupuje produkty). Takich obiadów wydajemy około 500 dziennie.
A w gminie Mińsk Mazowiecki?
- Na podstawie prowadzonej w Gminnym Ośrodku Pomocy Społecznej rejestracji szacujemy, że obecnie w kwaterach prywatnych na terenie gminy Mińsk Mazowiecki zamieszkało ponad 300 takich osób. O dokładnej liczbie z Ukrainy będziemy mogli powiedzieć dopiero wówczas, kiedy wszystkim tym osobom nadany zostanie numer PESEL - mówi Antoni Janusz Piechoski, wójt gminy Mińsk Mazowiecki.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!