Za granicą miasta alkohol można kupić bez problemu, ale mińscy radni nie poszli na kompromis.
W Mińsku Mazowieckim nie można kupić alkoholu w godzinach od 23 do 6 rano. Zakaz sprzedaży w tym przedziale obowiązuje od połowy 2018 r.
Zdaniem części radnych został on wprowadzony „na szybko” i bez konsultacji z mieszkańcami. Z podobnego ograniczenia skorzystało zaledwie niecałe 11% gmin w Polsce. Nie dziwi więc, iż temat podgrzał emocje.
Sześciu radnych z Mińskiego Forum, dwóch z Koalicji Obywatelskiej oraz jeden z Prawa i Sprawiedliwości uznało, że rozsądne byłoby skrócenie ograniczenia w sprzedaży alkoholu o godzinę. Proponowali, by przesunąć zakaz sprzedaży z godziny 23 na 24. Przekonywali, że to minimalna zmiana, która nie wpłynie na zakłócenie spokoju i ciszy nocnej w mieście. A, zdaniem radnych z Mińskiego Forum, tego właśnie oczekują mińszczanie, czego dowodzi przeprowadzona niedawno ankieta internetowa.
– W naszej sondzie wzięło udział ponad 1000 mieszkańców Mińska Mazowieckiego. Blisko 80% głosujących jest za całkowitym zniesieniem zakazu, a 11% za jego złagodzeniem – poinformował radny Mariusz Kulma.
Jednak kilku radnych (m.in. Tomasz Płochocki i Jerzy Gryz) zakwestionowało wiarygodność ankiety, nazywając ją niemiarodajną oraz uwzględniającą wyłącznie preferencje określonej grupy internautów, a nie ogółu lokalnej społeczności.
PRZEDSIĘBIORCY TRACĄ , A UZALEŻNIENI PIJĄ W DZIEŃ
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!