Z wypłoszonego przez jastrzębia stada gołębi odłączył się jeden osobnik, który w trakcie panicznej ucieczki zahaczył skrzydłem o dach budynku i utknął w niebezpiecznej pułapce.
Niecodzienna akcja ratunkowa rozegrała się Wołyńcach Kolonii. 12 lipca z wypłoszonego przez jastrzębia stada gołębi odłączył się jeden osobnik, który w trakcie panicznej ucieczki zahaczył skrzydłem o dach budynku i utknął w niebezpiecznej pułapce. 13 lipca na pomoc wezwano strażaków z Ochotniczej Straży Pożarnej w Rakowcu i PSP Siedlce.
Gołąb przez wiele godzin bezskutecznie próbował wydostać się z potrzasku. Z uwagi na wysokość i trudny dostęp, nie było możliwe jego uwolnienie bez specjalistycznego sprzętu. Interweniujący strażacy sprawnie przeprowadzili akcję i bezpiecznie zdjęli ptaka z dachu.
– Oddałem go lokalnemu hodowcy gołębi – mówi pan Jarosław, mieszkaniec posesji, który zgłosił sprawę. – Ptak miał obrączkę, więc jest szansa, że uda się ustalić właściciela. To już drugi uratowany przeze mnie gołąb. Poprzedniego znalazłem w marcu – był na podwórku, miał uszkodzone skrzydło, też po ataku drapieżnika. Dzięki temu, że miał obrączkę, trafił z powrotem do właściciela, który mieszka w Ostrowi Mazowieckiej. Mam po sąsiedzku hodowcę, który pomaga w takich przypadkach – dodaje.
Cała sytuacja zakończyła się szczęśliwie – dzięki czujności mieszkańca i szybkiej reakcji strażaków, ptak otrzymał pomoc i szansę na powrót do właściciela.
Ten nietypowy incydent przypomina, że także najmniejsi mieszkańcy naszych miast i wsi mogą potrzebować wsparcia – i że czasem wystarczy odrobina empatii oraz sprawna współpraca ze służbami, by odmienić czyjeś losy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Po co fatygować tylu strażaków? Trzeba było kota puścić na dach i po kłopocie.
To jest taki typowy pisowsko - katolicki tygodnik. Pisać o byle czym, a już broń Boże o czymś złym co może dotyczyć tzw. kościoła. Tylko przez kilka godzin była informacja *** gwałcicielu wśród kleru w Polsce. A najlepiej o kapelach, kołach gospodyń wiejskich i o pielgrzymkach. T.S. staje się kolejnym e-wydaniem który tak naprawdę to coś tam pisze, ale w większości to tylko banialuki. Jestem pewien, że komentarz ten się nie ukaże.
No chyba was już kompletnie pop...yło. Dwa ciężkie wyposażone samochody do jednego gołębia. Sam Bareja by się uśmiał gdyby żył.
Nie ma ciekawszych i ważniejszych tematów. Sezon ogórkowy w pełni.
No Bareja może i tam był !!!
pewnie był, pytanie który? ;-)
No w końcu osp rakowiec zabłysnął. Taka akcja, taka akcja buuuuuaaaaahahaha
A radny przypadkiem nie widział że oświetlenia na jego ulicy przez cztery noce nie było? Nie jest to przypadkiem jego zadanie żeby zgłosić ten fakt w gminie? Gołębiem się zajmuje?
to ten gołąb siedział kilkanaście godzin wcięty w dach a potem dwie straże na sygnałach jechały do niego? no nie wierze własnym oczom w to co czytam totalne przegięcie w siedleckim i okolicznym wydaniu co za głupota!
I bardzo dobrze ze pomogli, ptaki jak najbardziej zaslugują na pomoc, bardzo fajnie ze się udało.
Może I dobrze. Ale czy trzeba było angażować aż takie siły? Nieadekwatne do sytuacji. Ktoś chętny do zapłaty za taką akcję? No właśnie. Myślenie nie boli. Chajda jadziem, dzwonili to jadziem.
To artykuł na miare Tygodnika Siedleckiego. No no taka akcja,brak słów.
Dzięki pracy pani redaktor my o tym usłyszeliśmy i możemy teraz jojczyć że za drogo i niepotrzebnie - właściwie podpisuję się pod tym. Praca dziennikarza to nie tylko atak deep state na Nowy Jork, to także lokalne historie, czasem takie trochę śmieszne. Kiedyś na wsi nikt nie wołał służb, brał z sąsiadem drabinę, linę i działał... Współczuję strażakom przymusu chodzenia "na galowo" ;-) inni w krótkich spodenkach, oni opatuleni :( Życzę spokojnej służby.
@if itd coś tam wymyślonego ależ oni biedni ojojoj, pojojczę sobie trochę a co, płacą im za to, w krótkich gaciach to możesz sobie jagody pozbierać w lesie i to jak ci komary pozwolą, jak się nie podoba to do łopaty, tam gacie dozwolone i porozciągany podkoszulek na ramiączka, facet to ma być facet a nie jakiś ojojoj co to mu za gorąco, w straży pożarnej przeważnie jest gorąco.
Za czyje to było pieniądze??? Aga weź się za coś sensownego. Chory system. niedługo mrówki będą ratować bo rodzina się rozpada.
no dokładnie! za czyje to było pieniądze? i po co ich tam tyle, żeby podeprzeć się pod boczki i postać? odfajkowane _ wyjazdówka zaliczona, straż ma też mały samochód z drabiną, no nie? żuk w rakowcu stoi bezużyteczny, na takie akcje w sam raz, i wystarczy, no właśnie Aga weź się do roboty bo ręce opadają, cycki też, jak coś wysmażysz to brew się sama podnosi, a rzęsy przykurczu dostają.
Po co fatygować tylu strażaków? Trzeba było kota puścić na dach i po kłopocie.
To jest taki typowy pisowsko - katolicki tygodnik. Pisać o byle czym, a już broń Boże o czymś złym co może dotyczyć tzw. kościoła. Tylko przez kilka godzin była informacja *** gwałcicielu wśród kleru w Polsce. A najlepiej o kapelach, kołach gospodyń wiejskich i o pielgrzymkach. T.S. staje się kolejnym e-wydaniem który tak naprawdę to coś tam pisze, ale w większości to tylko banialuki. Jestem pewien, że komentarz ten się nie ukaże.
No chyba was już kompletnie pop...yło. Dwa ciężkie wyposażone samochody do jednego gołębia. Sam Bareja by się uśmiał gdyby żył.