Reklama

Chodzenie do lekarza nie jest hipochondrią

Nasz region wyróżnia liczba przypadków zapalenia mózgu po ukąszeniach kleszczy.

Do windy ma 10 kroków, potem 20 do izby przyjęć, a 40 na SOR. Do tomografu 50. Właściwie wszystkie najważniejsze miejsca są w zasięgu 50 kroków.

– Świetnie zorganizowany szpital – chwali profesor Adam Kobayashi, nowy ordynator neurologii. – Dla pacjenta z udarem ważny jest czas otrzymania pomocy. Jak mnie zawołają, mogę dojść szybko.

W poprzednim szpitalu, w Warszawie, od newralgicznych punktów dzieliło go 300 kroków. W siedleckim szpitalu wojewódzkim rozpoczął pracę dwa miesiące temu. Liczenie kroków może się wydać ekstrawagancją, ale nie na neurologii. Czas i precyzja to jedne z najważniejszych kwestii na tym oddziale. Trafiają tu głównie pacjenci z udarem, a dla nich szybka pomoc i pewna ręka neurochirurga to podstawa.

Reklama

– Mój najmłodszy pacjent z udarem? – zastanawia się doktor Kobayashi. – Siedemnastoletni chłopak.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama