Jestem rdzenną mieszkanką Siedlec i z coraz większym przerażeniem patrzę, jak moje miasto topi się w śmieciach.
Okolica, w której mieszkam z dnia na dzień zakrywa się nowymi workami z odpadami, nie wspominając o bezczelnym wyrzucaniu gdzie popadnie opakowań po czipsach czy też butelek po piwie.
Czy jest może choć cień szansy, aby poruszyć tą kwestię na łamach „Tygodnika Siedleckiego” w takim kontekście, by nieco zawstydzić nasze władze, że nie potrafią nad tym zapanować? Oraz by, może nawet bardziej, wytknąć niechlujstwo mieszkańców?
Pragnę zwrócić uwagę, że tereny zarządzane przez PKP są na bieżąco porządkowane. Jak tylko gdzieś wzdłuż torów pojawią się jakieś odpady, zaraz są sprzątane, czego nie można powiedzieć o reszcie zaśmieconych terenów Siedlec.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!