Radna ze Stanina i matematyczka z podstawówki z Zastawia jest złośliwie niepokojona przez anonimowego telemaniaka.
Kiedy po czterech latach wychodzi na jaw, że numer osoby dzwoniącej należy do jej szefowej, winę nagle bierze na siebie jej mąż. Mało tego – za nagłośnienie sprawy, nauczycielki chcą usunąć radną z pracy.
Genowefa Gromada pracuje w Szkole Podstawowej w Zagoździu jako matematyczka od 25 lat. Podobny staż pracy ma dyrektorka szkoły. Zdaniem pani Genowefy współpraca między obiema paniami układała się w miarę dobrze do czasu, aż nauczycielka wystartowała w wyborach samorządowych i zdobyła mandat radnej gminnej. Przez ten czas matematyczka stała się lokalną aktywistką. Przyczyniła się do wyremontowania świetlicy wiejskiej, stworzyła Forum Kobiet Wiejskich. W jej odczuciu, właśnie wtedy między nią a zwierzchniczką zaczęły się niesnaski. - Pani dyrektor czuła się zagrożona na pozycji lokalnej liderki i to wciąż psuło atmosferę między nami. Zaczęły się nieporozumienia. Mimo to jakoś się trzymałam – opowiada. Pierwsze głuche telefony zaczęły się cztery lata temu, kiedy tylko pani Genowefa zaczęła działać jako radna. Została wiceprzewodniczącą Rady Gminy w Staninie. Wtedy jeszcze nie kojarzyła tego z rozpoczęciem pełnienia mandatu. Oskarżała dzieci, potem ich kolegów i koleżanki. W domu bywało nieprzyjemnie. Telefon dzwonił w dzień i w nocy. Połączenia trwały od kilku do nawet 240 sekund.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!