Jeden kradł złom, drugi posiadał amfetaminę.
Pod koniec października policjanci z komisariatu w Halinowie zostali poinformowani o dwóch przestępstwach: włamaniu do pustostanu i kradzieży metalowych elementów z kuchni kaflowej i instalacji elektrycznej, oraz kradzieży elektrycznego pastucha.
Oba przestępstwa popełniono na terenie gminy Dębe Wielkie, a okoliczności wskazywały, że celem sprawcy lub sprawców była sprzedaż skradzionych rzeczy na złomie.
- W rozwiązanie tych spraw zaangażowali się kryminalni z komisariatu. Zbierali wszelkie informacje mogące pomóc w ustaleniu osoby odpowiedzialnej za te czyny. Wszystko wskazywało na to, że przestępstwa te mogli popełnić dwaj mężczyźni, bracia z gminy Mińsk Mazowiecki. Ustalono, że poruszają się oni samochodem marki Seat - informuje Marcin Zagórski, oficer prasowy mińskiej policji.
Przed kilkoma dniami jeden z policjantów komisariatu w Halinowie, w dniu wolnym od służby zauważył opisywany pojazd w rejonie punktu skupu złomu w Mińsku Mazowieckim. Natychmiast powiadomił swoich kolegów, którzy błyskawicznie pojawili się na miejscu.
Kryminalni zatrzymali dwóch braci 19 i 20 latka podczas próby sprzedaży metalowych elementów. Obaj trafili do komisariatu. Podczas przesłuchania 19-latek wyjaśnił, że to on włamał się do opuszczonego budynku skąd ukradł metalowe elementy oraz ukradł elektrycznego pastucha. Przedmioty te trafiły za skup złomu.
Policjanci przedstawili mu zarzuty karne a prokurator zarządził karę pozbawienia wolności w tzw. „zawieszeniu”, kare grzywny oraz obowiązek przeproszenia pokrzywdzonych.
- Następnej doby starszy z braci został ponownie zatrzymany przez policjantów patrolujących miejscowości w gminie Halinów. Powodem była foliowa torebka, którą policjanci znaleźli w jego kieszeni. W torebce 20-latek miał amfetaminę. Za ten czyn także usłyszał zarzut karny do którego się przyznał. Sprawa trafi do sądu - informuje oficer prasowy mińskiej policji.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!