Mieszkańcy budynku przy ulicy Pułaskiego 23 od kilku godzin alarmowali administrację należącego do miasta budynku, że w ich mieszkaniach wyczuwalna jest silna woń dymu.
Przez kilka godzin nikt z administracji obiektu sprawą się jednak nie zainteresował. W końcu mieszkańcy wezwali straż pożarną, która przewietrzyła lokale. Stwierdzono również nieszczelność systemu kominowego, co w efekcie mogło zagrażać życiu i zdrowiu ludzi. Na miejsce przybył też szef zarządzania kryzysowego miasta Andrzej Grzywacz. Pojawili się również przedstawiciele administracji. Wszyscy zastanawiają się jak rozwiązać ten problem, by ludzie mogli mieszkać bezpiecznie. (JMM)Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!