Pełne sale, dziecięce emocje i teatr oceniany przez najmłodszych widzów. W Centrum Kultury i Sztuki w Siedlcach zakończył się Pierwszy Festiwal Teatrów dla Dzieci „Dzieci mają głos”. Nagrodę Publiczności zdobył Teatr Lalki i Aktora w Łomży za spektakl „Niesamowite przygody skarpetek”.
Śmiech, emocje i… zaginione skarpetki. Tak w skrócie można podsumować finał Pierwszego Festiwalu Teatrów dla Dzieci „Dzieci mają głos”, który odbył się w Centrum Kultury i Sztuki w Siedlcach. Najważniejsze jednak było to, że o zwycięstwie nie decydowali krytycy ani eksperci, lecz najmłodsi widzowie.
– To było takie specjalne pytanie, żeby sprawdzić, czy wszyscy byli na spektaklach festiwalowych – żartował ze sceny Adam Tarkowski, dyrektor CKiS, witając dzieci i ich opiekunów. – Mamy zimę, mamy śnieg, mamy bałwanki, ale dziś mamy też wielkie święto teatru.
Od pierwszych chwil finału było jasne, że to wydarzenie ma wyjątkowy charakter. Dzieci, uzbrojone w festiwalowe naklejkowniki, z dumą sprawdzały, czy zebrały komplet naklejek, uprawniający do odbioru nagród. Organizatorzy zadbali jednak o to, by nikt nie czuł się pominięty – drobne upominki czekały na wszystkich uczestników.
Kulminacyjnym momentem wydarzenia było ogłoszenie wyników głosowania dziecięcego jury. Nagrodę Publiczności, czyli najważniejsze wyróżnienie festiwalu, zdobył Teatr Lalki i Aktora w Łomży za spektakl „Niesamowite przygody skarpetek”.
– Z całym szacunkiem dla recenzentów i jurorów – ich opinia jest ważna, ale dla nas najważniejsze jest zdanie widzów. A skoro ta nagroda jest od dzieci, to znaczy dla nas naprawdę bardzo dużo – podkreślał ze sceny Miłosz Cieślik, aktor łomżyńskiego teatru.
Radości z wyróżnienia nie kryła również Anna, odpowiedzialna w teatrze za produkcję i organizację spektakli. – Jak wszystkim, nam też giną skarpetki – czasem się znajdują, czasem nie. Mamy jednak nadzieję, że nasze skarpetki zostaną z dziećmi na długo, przynajmniej we wspomnieniach – mówiła, dziękując za ciepłe przyjęcie i głosy publiczności.
„Niesamowite przygody skarpetek”, wyreżyserowane przez Jarosława Antoniuka, to opowieść o zaginionych skarpetkach, które uciekają z domów, by spełniać swoje marzenia. Przeżywają przygody, doświadczają emocji i – jak się okazuje – mają własne życie. To właśnie ta historia szczególnie poruszyła młodych widzów w Siedlcach.
– Ten spektakl trochę odpowiada na pytanie, co dzieje się ze skarpetkami, które znikają w domu. One po prostu ruszają w świat – żartował Miłosz Cieślik.
Jak podkreśla Adam Tarkowski, idea festiwalu narodziła się z wieloletnich spotkań z najmłodszą publicznością podczas Rodzinnych Niedziel w Teatrze.
– Skoro dorośli mają swój festiwal – Festiwal Sztuki Plus Komercja, który odbywa się już po raz trzynasty – dzieci również zasługiwały na własne święto teatru. I to takie, w którym to one są jury – tłumaczy dyrektor CKiS.
Pierwsza edycja pokazała, że był to strzał w dziesiątkę. Pełne sale, zaangażowane dzieci, spotkania z aktorami, konkursy i wspólne rozmowy po spektaklach sprawiły, że festiwal miał nie tylko artystyczny, ale i edukacyjny wymiar.
– Chcieliśmy, żeby każdy wyszedł z Centrum Kultury i Sztuki z dobrym humorem i pozytywnym wspomnieniem teatru. I patrząc na reakcje dzieci – to się udało – podsumowuje dyrektor Tarkowski.
Finał festiwalu zakończył się zapowiedzią kolejnego spektaklu i symbolicznym hasłem, które najlepiej oddaje ducha wydarzenia: „Niech się dzieje teatr!”. Wszystko wskazuje na to, że w Siedlcach dzieci będą jeszcze długo miały głos.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Dzieci nie wszędzie mają tak dobrze jak w opisanym wydarzeniu kulturalnym - chwała za wysiłki dla dobra rozwoju naszych pociech i dzieciom wielkie podziękowanie za (bądź co bądź nieoczywistą w dzisiejszym sposobie hodowli) aktywność. Nie zapominajmy jednak że godzinę lotu od naszych granic w OKUPOWANEJ przez wiadomo kogo PALESTYNIE nikt nie ma możliwości rozwijać się jak na człowieka przystało, gdyż okupacyjna bezpieka syjonistyczna odmawia człowieczeństwa gospodarzom palestyńskiej ziemi. Ziemia Święta stała się stale teatrem ...wojny izraelskiej z mieszkańcami tego kawałka świata. ***
Dzieci nie wszędzie mają tak dobrze jak w opisanym wydarzeniu kulturalnym - chwała za wysiłki dla dobra rozwoju naszych pociech i dzieciom wielkie podziękowanie za (bądź co bądź nieoczywistą w dzisiejszym sposobie hodowli) aktywność. Nie zapominajmy jednak że godzinę lotu od naszych granic w OKUPOWANEJ przez wiadomo kogo PALESTYNIE nikt nie ma możliwości rozwijać się jak na człowieka przystało, gdyż okupacyjna bezpieka syjonistyczna odmawia człowieczeństwa gospodarzom palestyńskiej ziemi. Ziemia Święta stała się stale teatrem ...wojny izraelskiej z mieszkańcami tego kawałka świata. ***