Reklama

Dzień bez stanika

Słuchając dziś rano „Trójki”, zelektryzowała mnie pewna wiadomość. I nie dotyczy ona wcale przyjazdu do naszego „nieszczęśliwego kraju” przywódcy światowego mocarstwa, Baracka Obamy. Ta wiadomość jest taka, że w poniedziałek, 30 maja obchodzony będzie Międzynarodowy Dzień Bez Stanika.

To święto pań, choć w tym przypadku estetyczne doznania są udziałem panów.

- W radiu mówią, że w poniedziałek będzie dzień bez stanika – zagadnąłem żonę. Nic nie odpowiedziała patrząc na mnie groźnie. Po dłuższej chwili zagadnęła: - A u ciebie w pracy kobiety obchodzą ten dzień? - Nie wiem. W poprzednim roku nic nie rzuciło mi się w oczy – odparłem i zabrałem się do zjadania przygotowanych przez żonę kanapek. Przy drugiej kanapce małżonka zagaiła: - Wiesz, po niedzieli będzie jeszcze dobra pogoda... Może w poniedziałek wziąłbyś urlop i pomalował pokój naszego syna? Hum, tu cię boli – pomyślałem przełykając kolejny kęs bułki z żółtym serem i sałatą.

W pracy tą zasłyszaną w radiu wiadomością podzieliłem się z kolegami. Komentarze były różne. Jeden z kolegów stwierdził z powagą: „Fajne święto, ale moim zdaniem niektóre panie praktykujące to święto tego dnia raczej powinny zostać w domu”. 

Jak wyczytałem w internecie, Międzynarodowy Dzień Bez Stanika to stosunkowo młode święta obchodzone od 10 lat. Czy przyjmie się w naszym kraju? Osobiście jestem „za”, choć w niektórych przypadkach (jak mawiał klasyk) – „nawet przeciw”.

Mąż swojej żony

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama