Reklama

Dziewięć bomb pod samym oknem

Kiedy pan Andrzej z Wiśniewa otworzył rano okno, stanął jak wryty. Dosłownie pod samym domem zobaczył cały szpaler ustawionych równiutko, jedna przy drugiej, potężnych bomb!

W tym wypadku obyło się jednak bez interwencji saperów. Chodziło bowiem nie o „militaria”, ale o foliowe opakowania wypełnione kiszonką dla zwierząt, które potocznie są nazywane „bombami”. W jednym takim silosie znajduje się kilkaset kilogramów paszy. 
 

Pan Andrzej od razu pomyślał, że to zapasy zmagazynowane na zimę i wiosnę. A to stwarzało realne zagrożenie, że widok „bomb” jak i zapach kiszonki, będą mu towarzyszyły co najmniej przez kilka najbliższych miesięcy. [...]

 

Więcej w papierowym i e-wydaniu „TS” nr 30.

Reklama

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości