Policjanci z Mińska znaleźli chłopca, który zgubił się podczas wycieczki rowerowej. Był przestraszony i nie wiedział gdzie jest. Radość ze spotkania z tatą była ogromna.
Do patrolu ruchu drogowego jadącego ul. Piłsudskiego rowerem podjechał zdenerwowany i roztrzęsiony mężczyzna. Poinformował, że zgubił się jego syn. Policjanci uspokoili mężczyznę i precyzyjnie zebrali niezbędne informacje.
- Wynikało z nich, że jadąc z 9-letnim synem na wycieczkę do lasu, podczas pokonywania przejścia podziemnego pod torami stracił syna z oczu. Próbował szukać dziecka na własną rękę jednak bez skutku – informuje Marcin Zagórski, oficer prasowy mińskiej policji.
Policjanci polecieli mężczyźnie aby udał się na komendę do dyżurnego, sami natychmiast ruszyli szukać chłopca.
- Funkcjonariusze dysponując opisem wyglądu dziecka patrolowali okoliczne drogi w rejonie kompleksów leśnych. Rozmawiali także z osobami biegającymi po lesie czy nie widzieli dziecka na rowerze. Jedna z takich osób potwierdziła, że widziała jadącego leśną ścieżką chłopca. Funkcjonariusze znając dobrze teren pojechali w miejsce gdzie mógł wyjechać 9-latek – informuje oficer prasowy.
Po kilkudziesięciu minutach od zgłoszenia w eter „poszła” radosna wiadomość, że chłopiec został odnaleziony w miejscowości Gliniak. Chłopiec był przestraszony i nie wiedział gdzie jest. Na miejsce dotarł zgłaszający mężczyzna a cała interwencja skończyła się szczęśliwie. Radość ze spotkania z tatą była ogromna.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!