Henry Ward Beecher napisał: „Patrząc na flagę państwową dociekliwy umysł widzi nie tylko flagę, lecz samo państwo i (…) prawdy i historię narodu, który jej używa” i choć na uwadze miał flagę narodu amerykańskiego, jego opinia jest niezwykle ponadczasowa i uniwersalna. Owszem jest. Ale czy dla wszystkich?
Dlaczego w Polsce, kraju naznaczonym powstańczymi walkami o wolność narodu, w kraju o bogatej, choć krwawej historii, tak niewielką wagę przykłada się do flagi narodowej – jednego z ważniejszych symboli naszego kraju? Zapytany o to młody człowiek odpowie, że symbole narodowe – w tym flaga - nie są popularne, że to zamierzchła tradycja, że to megalomania wynikająca z kompleksów i nacjonalizmu, że to butna duma i pycha Polaków. O zgrozo! Choć i ja należę do młodego pokolenia, to włos jeży mi się na głowie! Jaka pycha, jaka butność, pytam? Czy tak samo postrzegamy Stany Zjednoczone i kraje skandynawskie? Tam nikt nie wstydzi się symboli narodowych, a flagi wiszą przed domostwami okrągły rok. Każdy dzień stanowi dobrą okazję do manifestacji przywiązania do swojego kraju, swojego miejsca na ziemi, swojej historii i tradycji. W tym miejscu należy przypomnieć historię biało-czerwonej polskiej flagi, która od najdawniejszych czasów towarzyszy polskiemu narodowi w ważnych momentach. Miejmy nadzieję, że wspomnienie krwawej historii, wiekopomnych walk naszych ojców i dowody ich bezgranicznego bohaterstwa i wierności ojczyźnie, wzruszą młode pokolenie.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!