Ok. godz. 8.30 dyżurny siedleckiej KMP został powiadomiony przez pedagoga szkolnego ZSP nr 1 w Siedlcach, że w szatni ktoś najprawdopodobniej rozpylił gaz pieprzowy.
Na miejsce natychmiast skierowano policjantów, którzy ustalili, że żadna z osób przebywających w pomieszczeniu, gdzie rozpylono gaz nie wymaga pomocy lekarskiej i że był to po prostu głupi żart. Po przewietrzeniu pomieszczenia szatni, wszystko wróciło do normy. U kilku osób wystąpiły podrażnienia oczu i dróg oddechowych, ale po wyprowadzeniu ich na świeże powietrze objawy szybko ustąpiły. (ed)Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!