Najlepszym sposobem na przyciągnięcie dużej publiczności jest sprowadzenie topowego artysty.
Gatunek muzyczny musi oczywiście odpowiadać zainteresowaniom młodzieży, a ta głównie gustuje w hip-hopie, disco polo oraz klubowej muzyce elektronicznej. I to właśnie przedstawiciele tych nurtów brylują na scenie popularnego młodzieżowego klubu „500 metrów” (ul. Bohaterów Getta). W ostatnich tygodniach i miesiącach można było tam wysłuchać na żywo takich gwiazd hip-hopu jak donGURAlesko, OSTR czy Donatan & Cleo. Pojawili się też reprezentanci ścisłej discopolowej czołówki, zespoły Mig oraz Boys. Muzykę klubową reprezentowali Skytech i Waveshock. To akurat mniej znani medialnie artyści, ale z sukcesami i znani w środowisku muzyki elektronicznej. Dla przykładu, Waveshock podpisał kontrakt z niemiecką wytwórnią Tiger Records, a jego utwór „Miami Bells (Feelin’)” stworzony wspólnie z Adamem De Great znalazł się na wysokim miejscu w Beatport TOP 100 House.
Regularne koncerty odbywają się także w Centrum Rozrywki „Bohema” (ul. Kolejowa), którą można umownie nazwać klubem bądź dyskoteką. Przyjeżdżają tam didżeje z kraju i zagranicy.
Spektakularne wydarzenia o charakterze komercyjnym, czyli występy takich gwiazd, jak Donatan &Cleo, to jednak wyjątkowe sytuacje. Codziennością są raczej klubowe imprezy na mniejszą skalę. Na przykład kameralne koncerty jazzowe, rockowe, bluesowe i poetyckie. Jest ich naprawdę sporo.
W „Mylna Music Pub” (ul. Orzeszkowej) odbywają się koncerty jazzowe. Niedawno występował tam krakowski NSI Quartet – laureat
36. edycji konkursu „Jazz Juniors”. Pojawił się także sławiący rockabilly Mike Gowin. Jego muzyka nawiązuje do najlepszych wzorców Sun Records oraz brzmienia Tennessee. Młody polski artysta przenosi słuchaczy do czasów, kiedy na listach przebojów święcili triumfy Carl Perkins, Johnny Cash czy Elvis Presley.
Kilkoma znaczącymi koncertami zaskoczyła w ostatnich miesiącach „Pracownia Rannych Pantofli” (ul. 3 Maja). W tamtejszym stosunkowo niedużym pomieszczeniu podejmowano znanego aktora Pawła Małaszyńskiego i jego zespół Cochise oraz Artura Gadowskiego z IRA Unplugged.
Do listy lokali organizujących koncerty dopisał się niedawno pub „Egoista”.
Dotychczas można było tam wspólnie emocjonować się futbolem (mecze pucharowe), ostatnio zaś występują na żywo kapele alternatywne. Na pierwszy ogień poszła krakowska kapela Blight Sign. Kolejny muzyczny gość pubu to Janek Samołyk – wrocławski wokalista, gitarzysta. Jego muzyka trafia do słuchaczy lubiących zarówno alternatywne gitarowe brzmienia, jak i piosenkę poetycką.
Nowym graczem na scenie klubowych koncertów jest „Bank&Bistro Bar” (w pobliżu Galerii Siedlce). Zaczęli od koncertu Krzysztofa Zalewskiego, który powrócił na rynek muzyczny udaną solową płytą. Tymczasem organizatorka Paulina Strus planuje już kolejne atrakcje – i to dla jeszcze bardziej wyrafinowanych słuchaczy. 10 lutego w „Bank&Bistro Bar” pojawi się kwartet Wojciecha Mazolewskiego.
No i został nam jeszcze stricte rockowy pub „5 sztuk” (ul. 11 Listopada), w którym nierzadko występują zespoły przeciętnemu słuchaczowi kompletnie nieznane. Okazuje się jednak, że cieszą się one dużym uznaniem w światku alternatywnym. Najbliższe plany klubu powinny ucieszyć fanów bardzo różnych, nie tylko niszowych brzmień. 7 lutego o godz. 19.00 w „5 sztukach” wystąpią zespoły: Lunatic i Fri Stejdż Ben, 14 lutego kapele: Page i Hieroshima, 21 lutego – Łydka Grubasa, 28 lutego – Little Wing, a 7 marca Obsolence i Agarrth.
Nie zabraknie też niespodzianek. W marcu wystąpi tu ponownie zwycięzca „The Voice of Poland”, meksykanin Juan Carlos Cano z grupą Enclose. 21 marca zagrają kultowe punkowe kapele Sex Bomba i TZN Xenna. Na kwiecień zapowiadany jest koncert Róż Europy. (T.MARK)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!