Szyszka, kasztan i żołądź zginęły z parku miejskiego w Garwolinie. Szuka ich policja.
To wcale nie żart. Owoce leśne były wykonane z drewna i specjalnie ułożone na ścieżce przyrodniczej w parku. Były też kilkadziesiąt razy większe niż normalne kasztany czy szyszki. Komu się przydały?Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!