Reklama

Gmina Siedlce: Jak nie będzie PSZOK, to las znowu będzie zaśmiecony!

Chodzi o dziesiątki, a pewnie nawet setki ton odpadów, przede wszystkim tak zwanych gabarytowych. Do tej pory mieszkańcy gminy Siedlce mogli je oddawać bezpłatnie do Punktu Selektywnej Zbiorki Odpadów przy ulicy Brzeskiej w Siedlcach.

To się jednak wkrótce zmieni, bo umowa wygasa. Mieszkańcy gminy Siedlce, a to około 20 tysięcy osób, obawiają się, że zostaną zostawieni z problemem bez żadnej pomocy.

– Znowu w lasach pojawią się wersalki, lodówki i gruz budowlany – prognozują pesymiści. – A do tego będzie masa opon samochodowych, tworzyw sztucznych i chemikaliów. Czyli tego wszystkiego, co było odbierane przez PSZOK. Cofniemy się w ochronie środowiska i zagospodarowaniu odpadów o kilkadziesiąt lat.

To skrajny pesymizm, ale nie bierze się tylko z jakichś nieuzasadnionych obaw, lecz z praktyk minionych lat. O to, że mogą one powrócić, obawiają się także radni gminy Siedlce.

Reklama

– Zdaje się, że umowa z PSZOK przy ulicy Brzeskiej w Siedlcach kończy się w czerwcu tego roku – mówili radni. – Kto teraz przejmie odbiór odpadów? Zgodnie z przepisami gmina musi mieć PSZOK, ale problem w tym, że my takiej instalacji nie mamy.

Wójt gminy Siedlce Henryk Brodowski nie jest zaskoczony obawami, ale twierdzi, że jest przygotowany do problemu wiążącego się z odbiorem „gabarytów”. Warto dodać, że PSZOK przy ulicy Brzeskiej (z którego do tej pory korzystali mieszkańcy gminy Siedlce) przestanie funkcjonować. Zostanie zastąpiony nową instalacją przy ulicy Targowej, która powstaje w miejscu dawnej giełdy samochodowej.

Reklama

– Jeśli chodzi o nowy PSZOK przy ulicy Targowej, jestem w tej sprawie z prezydentem Siedlec „w rozmowach”… – mówi Henryk Brodowski. – I są już konkretne propozycje. Zamiar jest taki, żeby część mieszkańców, choćby z miejscowości Ujrzanów czy Białki, generalnie z tej strony naszej gminy, przywozili odpady na PSZOK w Siedlcach. Jeśli zaś chodzi o drugą stronę gminy, na przykład Opole, Iganie czy Golice, mieszkańcy woziliby odpady bezpośrednio do ZUO. Jest już gotowy plac, który ZUO przygotowało w porozumieniu ze Związkiem Międzygminnym „Zielone Gminy”. Myślę więc, że jeśli chodzi o korzystanie z PSZOK, to może być lepiej, a nie gorzej, niż do tej pory. I oczywiście za PSZOK, czyli korzystanie z instalacji należącej do innego samorządu, gmina będzie płaciła tak jak dotychczas. Jeśli chodzi o obecny PSZOK przy Brzeskiej, to przedłużyliśmy umowę z miastem i będziemy korzystali z tej instalacji aż do czasu, kiedy powstanie nowy PSZOK i zawrzemy nową umowę z miastem i umowę z ZUO. Możemy ją jednak wypowiedzieć z okresem 3 miesięcy.

Dlaczego wójt mówi o ewentualnym wypowiedzeniu umowy na korzystanie z PSZOK, skoro gmina nie ma własnej tego typu instalacji? Okazuje się, że są pewne plany, które są związane z niedawną decyzją o przekształceniu gminnego ZGK w Spółkę z.o.o.

Reklama

– Jak już formalnie powstanie nowa spółka, może stworzyć własny PSZOK – wyjaśnił wójt. – Może się on znajdować w Strzale, obok siedziby ZGK. Trzeba sobie jednak zdawać sprawę z tego, że wiąże się to ze spełnieniem surowych kryteriów, choćby związanych z ochroną środowiska. Plac, i to niemały, trzeba wybetonować, ogrodzić, zapewnić odprowadzanie osadów do zbiorników. Koszt tego wszystkiego jest bardzo duży. Wszystko musi być zrobione perfekcyjnie, bo potem WIOŚ regularnie kontroluje, czy szkodliwe substancje z PSZOK nie dostają się do gleby.

Wójt najpierw zasugerował możliwość budowy własnego PSZOK, ale wypowiedź podsumował: – Nie jest powiedziane, że gmina musi mieć własny PSZOK. Musi tylko wskazać ten, na który mieszkańcy mogą wywozić odpady.

Reklama

Nieco innego zdania był przewodniczący Rady Gminy Siedlce, Mikołaj Walo.

– Ustawa nakłada na gminę obowiązek stworzenia PSZOK – skomentował przewodniczący. – Bo nikt inny nie odbierze okien czy gruzu. To zrobi tylko PSZOK. Tego typu instalacja może jednak przynosić także zyski, choćby poprzez zbieranie elektroodpadów, z których można odzyskać wiele bardzo cennych metali.

Było niemal pewne, że wójt nie zostawi takiej opinii, wyraźnie sprzecznej z jego informacjami, bez odpowiedzi. 

– Powołana niedawno Spółka będzie odbierała wszystkie odpady od mieszkańców naszej gminy – argumentował wójt. – Bo gmina jest udziałowcem ZUO i oni muszą odebrać od nas wszystkie odpady.

Reklama

Wójt poruszył, chyba przy okazji, inny problem związany z odbiorem śmieci.

– Przy odbiorze odpadów musimy się zmieścić w kosztach, czyli opłatach wnoszonych przez mieszkańców – wyjaśnił Henryk Brodowski. No ale się nie mieścimy… Bo ZUO podnosi opłaty za składowanie odpadów. A z kolei oni z dnia na dzień dowiadują się, że na przykład dana cementownia przestaje odbierać opony. No i wszyscy mają problem…

ZBIGNIEW JUŚKIEWICZ

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Brudzio - niezalogowany 2026-03-12 19:23:00

    Ja zostawię opony przy śmietniku na skwerku obok Urzędu Miasta. Przynajmniej szybko zabiorą.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • czerwona morda - niezalogowany 2026-03-12 23:00:43

    Zostaw przy Urzędzie Gminy.

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Bob - niezalogowany 2026-03-13 01:03:25

    Za worek śmieci w lesie 5K. Za większe 25K. Za kolejny raz, recydywa x2. I się skończy śmiecenie.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości