Ponad sto interwencji, ewakuacja setek uczniów i wielogodzinna akcja przy płonącym samochodzie z butlami gazowymi – grudzień 2025 roku był dla strażaków z Siedlec wyjątkowo intensywny. Jak podkreślają strażacy, wiele zdarzeń wymagało szybkich i zdecydowanych działań.
Grudzień 2025 roku okazał się wymagającym miesiącem dla strażaków z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Siedlcach. W ciągu 31 dni odnotowano 136 zdarzeń, w tym 29 pożarów, 79 miejscowych zagrożeń oraz 28 alarmów fałszywych. Od początku roku licznik interwencji zatrzymał się na 1824 wyjazdach, co – jak podkreślają strażacy – oznacza spadek liczby zdarzeń w porównaniu z rokiem 2024.
– To pokazuje, że działania prewencyjne i edukacyjne przynoszą efekt, choć wciąż mamy do czynienia z sytuacjami bardzo wymagającymi – mówi kpt. Daniel Czapski, oficer prasowy siedleckiej PSP.
Jednym z najbardziej poruszających zdarzeń była sytuacja z 11 grudnia, kiedy do Stanowiska Kierowania wpłynęło zgłoszenie o podejrzeniu obecności nieznanej substancji w Szkole Podstawowej nr 5 w Siedlcach. W trakcie zajęć uczniowie zaczęli skarżyć się na złe samopoczucie – pojawiły się duszności, zawroty głowy i osłabienie. Jedna z uczennic trafiła do szpitala jeszcze przed przybyciem strażaków.
Zapadła decyzja o ewakuacji całej szkoły. W bezpieczne miejsce wyprowadzono 537 osób, w tym 487 uczniów i 50 pracowników. Na miejscu pracowało łącznie 15 zastępów PSP i 42 ratowników, a także specjalistyczne grupy chemiczne i medyczne z Siedlec oraz Warszawy.
– Ewakuacja przebiegła bardzo sprawnie. Sprzęt pomiarowy nie wykazał obecności żadnych substancji niebezpiecznych, a poziom tlenu i promieniowania był w normie – wyjaśnia kpt. Czapski.
Nie mniej niebezpiecznie było 22 grudnia w Opolu Nowym, gdzie doszło do pożaru samochodu dostawczego z butlami gazowymi. Płonący ford transit znajdował się w pobliżu zabudowań. W jego wnętrzu były butle z acetylenem, tlenem oraz argonem z dwutlenkiem węgla. Strażacy natychmiast wyznaczyli strefę bezpieczeństwa o promieniu około 200 metrów i ewakuowali siedem osób z pobliskich budynków.
– To była bardzo trudna i długotrwała akcja. W pewnym momencie doszło nawet do niewielkiego wybuchu, który jednak paradoksalnie umożliwił nam skuteczniejsze chłodzenie butli i opanowanie sytuacji – relacjonuje oficer prasowy PSP.
Działania trwały kilkanaście godzin i zakończyły się dopiero następnego dnia po całkowitym schłodzeniu i kontroli butli. W akcji uczestniczyło 11 zastępów PSP – 28 ratowników oraz 8 zastępów OSP – 33 ratowników, a do monitorowania sytuacji wykorzystano także drona z kamerą termowizyjną.
Grudzień to nie tylko akcje ratownicze, ale także intensywna praca prewencyjna. Strażacy przeprowadzili 9 kontroli obiektów, sprawdzali warunki ewakuacji, magazynowanie wyrobów pirotechnicznych oraz bezpieczeństwo miejsc wypoczynku dzieci i młodzieży. Równolegle zweryfikowano blisko 200 miejsc tymczasowego ukrycia na terenie miasta i powiatu.
Duży nacisk położono również na edukację. – Bezpieczeństwo zaczyna się od świadomości – podkreśla kpt. Daniel Czapski, który w grudniu prowadził wywiady radiowe i telewizyjne w ramach akcji „Czujka na straży Twojego bezpieczeństwa”. Strażacy spotykali się także z młodzieżą i dziećmi w ramach projektu „Świadomie i bezpiecznie w młodość”, a najmłodsi odwiedzali salę edukacyjną „Ognik”.
Choć statystyki pokazują spadek liczby interwencji, grudzień udowodnił, że praca strażaków w Siedlcach wciąż wymaga pełnej gotowości, doświadczenia i szybkiego reagowania – często w sytuacjach, od których zależy bezpieczeństwo setek osób.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze