Czwarty kandydat na prezydenta Siedlec odkrył karty. I zaprezentował drużynę, którą tworzą głównie ugrupowania wcześniej samodzielnie startujące do wyborów.
21 lutego w siedleckim hotelu „Ibis Styles” odbyła się konferencja inaugurująca kampanię Komitetu Wyborczego Wyborców Grzegorza Orzełowskiego „Kocham Siedlce”. Współtworzą go miejskie struktury: Polski 2050, Nowej Lewicy, Polskiego Stronnictwa Ludowego i Siedleckiego Towarzystwa Samorządowego.
- Kilka miesięcy temu, kiedy wystąpiłem z pomysłem szerokiej koalicji w mieście, wielu w to nie wierzyło. Uważali, że nie da się połączyć ludzi, którzy serce mają po lewej stronie, po prawej i pośrodku. Nam się to udało - mówił lider komitetu i jednocześnie kandydat na prezydenta Siedlec.
Grzegorz Orzełowski nie szczędził krytyki obecnemu włodarzowi Andrzejowi Sitnikowi i radnym: - Przez 5 ostatnich lat polityka w naszym mieście oznaczała: konflikt, kopanie dołków pod sobą, brak rozwoju, pomówienia i hejt. Dlatego my idziemy do wyborów z nową ideą samorządu, która łączy tradycję z nowoczesnością. Może nie jesteśmy Trzecią Drogą, ale tą jedyną, która potrafi rozmawiać ze wszystkimi.
Komitet „Kocham Siedlce” zaprezentował bardzo nowoczesny program wyborczy. Znalazły się w nim m.in.: remont dróg i likwidacja korków, bezpłatna komunikacja miejska, ekologiczne parkingi wielopoziomowe, postawienie na „zieloną energię”, nowa sieć placówek edukacyjnych (w tym 2 nowe żłobki), promocja poruszania się po mieście na rowerach, przekształcenie CKiS w Teatr Wschodniego Mazowsza, dofinansowanie sportu, uczynienie urzędu miasta bardziej dostępnym dla niepełnosprawnych i seniorów, audyt w magistracie, a także konsultacje społeczne czy powołanie Siedleckiej Rady Seniorów i Rady Rozwoju.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze