Ostatnio byłem „zmuszony” towarzyszyć mojej małżonce w tzw. zakupach w siedleckich sklepach. Odwiedziliśmy kilkanaście placówek handlowych, w tym dwie słynne siedleckie galerie „Milenium” i Galerię „S”, mające w swojej ofercie damskie fatałaszki. Ta zakupowa „pielgrzymka” trwała dobre dwie godziny i praktycznie niczym nie zaowocowała, tzn. żona niczego konkretnego nie kupiła, bo chyba pilnej potrzeby nie było.
Bo kobiety inaczej robią zakupy niż my, mężczyźni. One muszą dokładnie „oblukać” wszystkie stoiska, obmacać towar znajdujący się na wieszakach, poprzymierzać, itp. Dla nich zakupy, to przyjemność, czas relaksu, odstresowania się...Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!