Artykułem pierwszej potrzeby w tonącym w długach klubie sportowym wcale nie był sprzęt czy kadra, ale... antena satelitarna. Jej załatwieniem na zebraniu sportowców chełpił się jeden z byłych członków zarządu.
Sto tysięcy złotych otrzymał w zeszłym roku klub sportowy „Promnik” w Łaskarzewie. Teraz nie dostał jeszcze nic, bo jego szefowie najpierw nie potrafili w odpowiednim czasie złożyć rozliczenia z tych otrzymanych przez klub 100 tysięcy, a później dostarczyć do urzędu jednego dokumentu za 35 złotych. Jest jednak szansa na otrzymanie pieniędzy. Czy teraz zostanie wykorzystana?Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!