Koszty obecnie są spore. I to właśnie zbulwersowało Witolda Krusiewicza, sołtysa wsi Turek. - Czy to nie jest czasami tak, że piesek jest ważniejszy od człowieka? - pytał na sesji rady gminy.
Jak co roku w marcu gminy uchwalały programy zapobiegania bezdomności zwierząt oraz opieki nad bezdomnymi zwierzętami. Podobnie było na ostatniej sesji w Jakubowie. Jak poinformował Zbigniew Marusa, inspektor urzędu gminy, w ubiegłym roku realizacja programu kosztowała gminę 70,5 tys. zł. Na pytanie, ile kosztuje odłowienie jednego psa czy kota, odpowiedział, że ok. 2,5 tys., choć ostatnio zdarzyło się, że UG zapłacił za psa 3 tys.). Uściślijmy: to cena za odłowienie zwierzęcia, umieszczenie w schronisku, zbadanie, wszczepienie chipa, sterylizację oraz przygotowanie dokumentacji.
Koszty są naprawdę spore. I to właśnie zbulwersowało Witolda Krusiewicza, sołtysa wsi Turek, który postanowił wygłosić swoją opinię.
- My się z taką czułością pochylamy nad zwierzętami: kotkami, pieskami... - rozpoczął swoją wypowiedź. - A czy wiecie państwo, ile wynosi obecnie emerytura rolnicza? To ja powiem: około 1300 zł. Kilkadziesiąt lat biedny emeryt tyrał na tej ziemi, żeby teraz przeżyć za połowę tego, co dostaje piesek, na to, żeby go złapać, odłowić i zaszczepić. Czy to nie jest czasami tak, że piesek jest ważniejszy od człowieka?
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!