Reklama

Jak nie prowadzić robót drogowych

Internauta Marek podzielił się z nami swoimi spostrzeżeniami dotyczącymi sposobu prowadzenia robót drogowych na ul. Formińskiego w Siedlcach. Według naszego Czytelnika jest to przykład tego, jak nie powinny wyglądać takie prace. Czy Wy także podzielacie jego zdanie?

"Prace na ul. Formińskiego zaczęły się w lutym tego roku. Po mniej więcej miesiącu pozostawiono ulicę w stanie dalekim od początkowego, przypominającą raczej polną drogę, pełną piachu i dziur. Litościwie pominę bałagan z oznakowaniem prac (znaki drogowe stały długo po zakończeniu faktycznych robót, a ponadto były ustawione bez sensu). Tak rozgrzebana ulica dotrwała do połowy września, kiedy to roboty wznowiono. Połowa ulicy została chwilowo zamknięta (i zamieniona w piaszczyste bajoro), wymieniono też latarnie uliczne. Nie dość, że ich nowe ustawienie utrudnia parkowanie, to jeszcze są nieczynne. Przy obecnym stanie nawierzchni jest to groźna pułapka dla kierowców. Drogowcy poszli jednak dalej i zerwali nawet tę resztkę kostki od strony 3 Maja. Ulica zrobiła się jeszcze bardziej nieprzejezdna, dodatkowo ciężarówki drogowców potrafią blokować przejazd. Jak łatwo się domyślić, nikt nie pofatygował się, by w jakikolwiek sposób poinformować okolicznych mieszkańców o planie robót. Mimo prób, wspólnocie mieszkaniowej nie udało się uzyskać żadnych informacji. Sądząc po organizacji prac, a właściwie jej braku, prawdopodobne jest, że po zablokowaniu ulicy roboty zostaną przerwane ze względu na pogodę (jakby nie można było przewidzieć, że jesienią i zimą opady są częste i rozpocząć prac w bardziej sprzyjającym terminie). Zachęcam do obejrzenia obecnego stanu ul. Formińskiego, ale raczej bez prób wjeżdżania tam własnym samochodem..."
Autorem zdjęć i tekstu jest internauta, Marek

(ed)

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama