W kwietniu br. dowiedzieliśmy się, że Mińsk Mazowiecki jest jednym z najbardziej zanieczyszczonych miast w Europie. A jak wygląda sytuacja w Mrozach? - pytamy burmistrza.
- Nie można tego, co się dzieje w Mrozach, nazwać dramatem ale... też jest źle. Najprawdopodobniej lokalne kotliny i otoczone lasami Mrozy uniemożliwiają rozwiewanie dymu z kominów przez wiatr, więc w zimę odczuwamy bardzo ten problem. Zdarza się, że mieszkańcy przysyłają nam zdjęcia dymu z kominów, gdzie najprawdopodobniej są największe przekroczenia emisji, z prośbą o interwencję - odpowiada Dariusz Jaszczuk.
Wkrótce rozpocznie się sezon grzewczy, a wraz z nim wróci dyskusja na temat jakości powietrza. Przy pierwszych jesiennych chłodach zapewne wzrośnie dyskomfort przebywania na (nie)świeżym powietrzu. Ale burmistrz Mrozów Dariusz Jaszczuk nie czeka z założonymi rękami. Już dziś zapowiada opracowanie Gminnego Programu Ograniczenia Niskiej Emisji i zwraca się z apelem do mieszkańców: „Przyłączcie się do wspólnych działań”.
Szczegóły już niebawem w papierowym wydaniu „Tygodnika Siedleckiego”.
TOMASZ MARKIEWICZ
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!