– Mieszkam w jednym z siedleckich bloków. Pewnego dnia, wychodząc na balkon, zauważyłam dziwny kabelek. Jego zakończenie sugerowało, że to mikrofon. Zwisał z okna sąsiada, mieszkającego piętro wyżej, i był wycelowany wprost w moje okno.
A ponieważ sąsiad z nudy głupieje, z miejsca zorientowałam się, w czym rzecz – mówi Czytelniczka.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!